• image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
Previous Next

Siostry Klawerianki z misją w Kamerunie

b_150_150_16777215_0___images_stories_dsc_2724.jpg26 września Siostry Klawerianki z Krosna  spotkały się z grupą Przyjaciół Misji w Centrum Misyjnym w Poznaniu. Po Mszy św. s. Agata opowiedziała o życiu kameruńsb_150_150_16777215_0___images_stories_dsc_2741.jpgkich dzieci objętych programem Adopcji Serca i o pracy polskich misjonarzy i misjonarek. Trzytygodniowy wakacyjny wyjazd dał także możliwość choć w małym stopniu dotknięcia i zaobserwowania  codziennych problemów i cierpień z jakimi mają do czynienia mieszkańcy terenów misyjnych w Kamerunie. Wysyłanie dzieci do płatnych szkół jest dla rodzin ogromnym problemem. Adopcję Serca siostry w Krośnie rozpoczęły od 2010 r. i objętych jest nią 300 kameruńskich dzieci, wspieranych przede wszystkim przez polskie rodziny. S. Agata opowiedziała o spotkaniu z dziećmi w miasteczku Abong-Mbang. Najmłodsi przygotowały dla nas wiele niespodzianek w postaci śpiewów, tańców, teatru, zabaw sportowych, a nawet pokazu mody! Mogliśmy się przekonać, że kameruńskie dzieci to urodzeni artyści! Wszystkie przyniosły listy oraz świadectwa szkolne dla swoich rodziców z Polski. Był to wspaniały dzień pełen radości i uśmiechu, jaki dzieci z Abong-Mbang za naszym pośrednictwem podarowały swoim Adopcyjnym Rodzicom. W tym miejscu wspieramy edukację 150 dzieci, które od kilku lat są objęte programem Adopcji Serca. Najpiękniejszym momentem naszego spotkania z dziećmi z adopcji była Eucharystia, podczas której szczególną modlitwą objęliśmy wszystkich Rodziców Adopcyjnych w Polsce.

b_150_150_16777215_0___images_stories_001.jpgUczestnicy spotkania misyjnego mieli również możliwość zobaczenia prezentacji o Kamerunie, państwie należącym do ubogich krajów świata. Chrześcijaństwo jest tutaj stosunkowo młode, liczy zaledwie 120 lat i choć ochrzczeni w kościele katolickim stanowią ponad 40% mieszkańców, w codziennym życiu wciąż dominują wierzenia i pogańsb_150_150_16777215_0___images_stories_060.jpgkie zwyczaje a także  praktyka poligamii. Niektórzy, nazywają ten kraj Afryką w miniaturze, ponieważ można tam spotkać prawie wszystkie elementy afrykańskiego krajobrazu, takie jak morze, góry, równiny, lasy tropikalne, sawannę, a na północy strefę półpustynną. Jest też miejscem pełnym kontrastów. W stolicy kraju Jaunde bogactwo miesza się z ubóstwem. Prywatne domy posiadają przede wszystkim urzędnicy państwowi. Najczęstszym środkiem transportu w miastach są taksówki czyli zwykłe motorki, którymi można dojechać szybko i gdzie się chce, nawet z bardzo dużym pakunkami. Nie są one jednak bezpieczne. Na ulicach widać stragany pełnie najróżniejszych towarów, można tu kupić drewno i meble. Obowiązują dwa języki urzędowe - francuski i angielski. Oprócz tego jest ok. 220 języków etnicznych, gdyż tyle jest grup etnicznych. Kamerun zachwyca niesamowitą przyrodą. Szczególnie tereny zamieszkiwane przez Pigmejów, nazywanych dziećmi buszu. Są oni plemieniem koczowniczym i przemieszczają się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu zwierzyny. Dla kameruńskich Pigmejów z plemienia Baka las jest matką, żywicielem, opiekunem. Czerpią z niego miód i lecznicze rośliny, polują na antylopy i małpy, z leśnych rzek wyławiają ryby i krokodyle. Wioski są niewielkie i niemal zupełnie wtopione w przyrodę. Nowe „domy” budują szybko. Drewniane konstrukcje, a ściany z liści bananowca. Tak ułożone, że na pewno nie będzie padał deszcz. Podczas palenia ogniska w wewnątrz domu z liści uwalnia się wosk, który uszczelnia ściany i robi się w środku ciepło. Śpią się na rozłożonych liściach bananowca. Maczeta stanowi jedyne narzędzie do pracy na małych poletkach w lesie. Mężczyźni karczują i wypalają las, na tak przygotowanych polach kobiety uprawiają: bataty (słodkie ziemniaki), jam i banany, parają się zbieraniem owoców, jadalnych korzeni, liści i owadów, budują także szałasy. Jeśli w okolicy zabraknie pożywienia porzucają swoje szałasy i poszukują innego miejsca do zasiedlenia. Najmłodsi b_150_150_16777215_0___images_stories_041.jpgb_150_150_16777215_0___images_stories_217-001.jpgmieszkańcy są bardzo biedni, chodzą w podartych ubraniach i bez butów. Ich zabawki najczęściej stanowią opony od starych rowerów, czy hulajnoga wykonana z drewna. W czasie pobytu siostry odwiedziły polskiego wieloletniego misjonarza ks. Franciszka Filipca, ze Zgromadzenia Marianów posługującego w Atok. Do parafii należą dwie wioski zaszyte głęboko w tropikalnym buszu. Ks. Franciszek Filipiec dociera do tych wiosek pirogami, czyli łódkami wydrążonymi w pniu drzewa rzeką Nyong. W ostatnim punkcie spotkania s. Agata zaprosiła do włączenia się w realizację projektu dotyczącego budowy oddziału położniczego w Przychodni prowadzonej przez Siostry Najświętszej Dusb_150_150_16777215_0___images_stories_dsc_2756.jpgzy Chrystusa Pana w Kamerunie. Porodówce będzie patronować bł. Maria Teresa Ledóchowska. Taka pomoc jest tam bardzo potrzebna i to jedna z nielicznych szans na lepsze życie dla kameruńskich dzieci. Spotkanie w miłej i serdecznej atmosferze zakończyła modlitwa w intencji misji i wspólne pamiątkowe zdjęcie.

Papieskie Intencje Misyjne

Aby Chrystus objawił się całej ludzkości jako światło, które płynie z Betlejem i odbija się na obliczu Jego Kościoła.

Z galerii...

Archidiecezja Poznańska